Kiedy korzystać z usług tłumacza przysięgłego?

Dodane: 13-07-2016 14:25
Kiedy korzystać z usług tłumacza przysięgłego? Tłumaczenie to ciężka praca, zwłaszcza tłumaczenia przysięgłe, czy poświadczone. Profesjonalni tłumacze np. tłumacz przysięgły warszawa dźwigają sporą odpowiedzialność, dlatego też te tłumaczenia nie są tanie. Artykuł o tłumaczeniach i języku angielskim.

Tłumacz literacki - krótka historia

W wielu krajach europejskich, np. Francji, Hiszpanii, Niemczech, Szwecji, Wielkiej Brytanii1, za tłumacza literackiego uznaje się autora przekładów dowolnych opublikowanych dzieł objętych ochroną prawa autorskiego, nie tylko literatury pięknej, ale też np. książek naukowych, przewodników czy podręczników. W innych krajach, m.in. w Czechach, na Litwie, w Norwegii, Szwajcarii, a także w Polsce, przyjmuje się definicję węższą: tłumacz literacki to autor przekładów dzieł należących do literatury pięknej (prozy, poezji, dramatów) oraz dzieł z gatunków pogranicznych, jak esej, pamiętnik, wspomnienia, reportaż literacki.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Tłumacz_literacki


Tłumaczenie dokładne, albo piękne

O tłumaczeniach mówi się, że albo są dokładne, albo piękne- i w sumie to prawda i wynika z różnic w konstrukcji języka oraz różnic w wyrażeniach frazeologicznych w danym języku, kulturze, czy regionie. Problemem dla tłumaczy zwykle są przysłowia, rymowanki czy wiersze, to głównie do nich odnosi się początkowe stwierdzenie w tym akapicie.

Tłumaczenie innych tekstów, np. treści na stronach jest o tyle łatwiejsze, że takie strony operują prostym językiem, bez środków poetyckich, jedyną barierą dla tłumacza może stanowić branżowe słownictwo, ale tutaj pomogą słowniki oraz źródła w sieci.


Najpopularniejszy język dla tłumaczeń

Najpopularniejszym językiem dla tłumaczeń jest jeżyk angielski i jakoś nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ w szkołach również jest to główny język obcy. Dzisiaj praktycznie wszystko jest tłumaczone na angielski właśnie i polscy producenci, którzy chcą postawić na eksport muszą tłumaczyć opakowania, instrukcje, czy nawet nazwy swoich produktów na angielski właśnie.

Problem jest taki, że i tłumaczy na angielski jest cała masa, a zapotrzebowanie już powoli osiąga swoje granice. Przyszłościowe są wiec języki wschodnie i północne, np. mandaryński, japoński, czy norweski. To tłumacze na te języki mogą spodziewać się sporej ilości zleceń na tłumaczenia i liczyć na coraz więcej w przyszłości.